Dodajemy relację z wyjazdu naukowego Senpai'a Przemysława Żendziana do Włoszech w ramach programu Erasmus+. 🇮🇹✈️🌍🏦🇮🇹
W naszym Klubie nie tylko rozwijamy ducha walki i doskonalimy techniki, ale również stawiamy na wszechstronny rozwój naszych członków. Doskonałym przykładem takiego podejścia jest Senpai Przemysław Żendzian, który od połowy lutego do lipca 2024 roku przebywał we Włoszech (wraz z Maciejem Karpowiczem i Jakubem Mancewiczem), uczestnicząc w programie Erasmus+ z ramienia Wydziału Prawa Uniwersytetu w Białymstoku. W końcu, jak mawiają mistrzowie i my to potwierdzamy: „Dobre karate to także dobre przygotowanie do życia”.
Znana z legendarnej historii Romea i Julii, miasto Werona, to nie tylko romantyczne miasto zakochanych, ale także miejsce o bogatej kulturze. To właśnie tu znajduje się słynna Arena di Verona, starożytny amfiteatr zbudowany w I wieku n.e., który do dziś jest miejscem prestiżowych oper i koncertów. Wspomnieć należy również o kulturze kawowej. Włosi piją kawę na stojąco, zazwyczaj przy barze, w towarzystwie szybkiej rozmowy i życzliwego „Buongiorno!”. Co ciekawe, miejsce siedzące może być równoznaczne z dopłatą do rachunku. Ot, taka włoska rachunkowa przebiegłość. Espresso kosztowało zazwyczaj około 1,2 - 1,8 euro, ale pamiętajmy, że przeważnie rozmiar filiżanki jest minimalistyczny. Kawę pije się mocną, ale w mniejszej ilości i popija wodą między łykami. Miasto szczyci się również tradycjami akademickimi. Uniwersytet w Weronie jest znany ze swojego wysokiego poziomu nauczania oraz dynamicznego środowiska badawczego. Dla Senpai'a Przemysława była to nie tylko okazja do nauki pod okiem doświadczonych wykładowców, ale także możliwość wymiany wiedzy z międzynarodowymi studentami, którzy podobnie jak on, dążą do rozwoju osobistego i zawodowego. Werona to także miasto pełne sportowych emocji. Nie sposób nie wspomnieć o piłkarskiej drużynie Hellas Verona, której mecze przyciągają tłumy kibiców na już legendarnym Stadio Marcantonio Bentegodi. Podobno emocje na ligowym spotkaniu Serie A, na który się udał, były niesamowite. Warto wspomnieć, iż w zbliżających się Zimowych Igrzyskach Olimpijskich 2026 we Włoszech, również niektóre wydarzenia będą ulokowane właśnie w tym mieście.
Werona była także doskonałą bazą wypadową do dalszego odkrywania północnych Włoch. Senpai odwiedził Padwę, jedno z najstarszych miast akademickich w Europie, gdzie znajduje się słynny Uniwersytet w Padwie, założony w 1222 roku, który gościł tak wybitne postaci jak Mikołaja Kopernika czy Galileo Galilei. W tym samym mieście także podziwiał monumentalne bazyliki (w tym Bazylikę św. Antoniego) oraz przede wszystkim wszechobecne arkady. Podczas podróży Senpai zauważył, że bardzo często w wielu świątyniach i miejscach można spotkać wizerunki Jana Pawła II – co najwyraźniej jest wyrazem ogromnego szacunku i podziwu Włochów w stosunku do Polaka. Co warto podkreślić, wydaje się, iż nie jest tak, że każdy inny papież z tytułu swojej rangi jednakowo zdobi miejsca kultury we Włoszech. W niektórych katedrach można nawet znaleźć ulotki i informacje w języku polskim, co świadczy też o tym, jak licznie odwiedzają je nasi rodacy. Nie mogło także zabraknąć wizyty w Wenecji, ujrzenia Placu św. Marka i słynnej dzwonnicy na żywo. Tutaj Senpai spotkał się z mieszanymi uczuciami, Wenecja z powodu swojego stanu wydaje się być przereklamowana. Nie zmienia to faktu, że zdążył ujrzeć w tym okresie jeszcze wiele innych pięknych miejsc. Miał nawet okazję wyruszyć w góry, odkrywając malownicze krajobrazy tuż obok jeziora Garda i pobliskie, niesamowite Sanktuarium Madonna della Corona, które jest dosłownie wbudowane w skalne ściany. Wędrówki po szlakach pełnych górskich grzbietów i zielonych dolin, były świetnym sposobem na regenerację i złapanie oddechu po intensywnych tygodniach nauki. 🏔️🕍🌄👨🎓
Choć głównym celem wyjazdu był rozwój akademicki, Senpai Przemysław nie zapomniał o karate — regularnie trenując, poznając nowe perspektywy i techniki we włoskim środowisku. Mimo intensywnych zajęć na uczelni, znalazł czas na rozwijanie swoich umiejętności, co pokazuje, że prawdziwy karateka nigdy nie przestaje trenować, nawet poza granicami swojego kraju. Ale o tym, opowiemy Wam już w kolejnym artykule.
Do tej relacji dołączamy zdjęcia i zapraszamy do polubienia jej w mediach społecznościowych. 👍🏻☺️
Osu!
Zdjęcia