Maneki Neko
RODO RODO
Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i plików cookies.
Supraśl na Murze Chińskim. Nasi ambasadorowie Klubu w podróży po Azji

2024 rok przyniósł kolejną wielką podróż ambasadorów naszego Klubu, Piotra Żendzian i Magdaleny Gierasimiuk, którzy postanowili wyruszyć do odległej nam Azji. ✈️🌍🇨🇳🇰🇷🇻🇳🏖️🌄

Tym razem nasi podróżnicy udali się na Daleki Wschód, odwiedzając trzy wyjątkowe kraje: Chińską Republikę Ludową, Koreę Południową i Wietnam. Nie była to jednak zwykła turystyczna wyprawa – to była ekspedycja pełna przygód, poznawania kultury, a zarazem promocji KKS „Bushidō” Supraśl na tle tak rozpoznawalnych miejsc na świecie. Podczas swojej podróży, nasi ambasadorzy nie tylko przemierzyli setki kilometrów. Momentem najbardziej ekscytującym było dotarcie na Wielki Mur Chiński, gdzie „Supraśl znalazł się na nim"! Musimy przyznać, że sami przecieraliśmy oczy ze zdumienia i rzeczywiście oddajemy hołd za takie uwiecznienie scenerii obiektywem aparatu, podczas spaceru po tym zabytku. To symbol nie tylko pamięci o naszym Klubie, ale także promocji naszej gminy na arenie międzynarodowej.

Wielki Mur Chiński, mający ponad 21 000 kilometrów długości ze wszystkimi odgałęzieniami (choć źródła różnie przedstawiają wyliczenia, to pewne jest, iż konstrukcja miała tysiące kilometrów), jest jednym z największych cudów architektury i liczy sobie ponad 2300 lat. Zbudowany głównie za panowania dynastii Qin, Ming i Han, był obronną twierdzą przed inwazjami i dziś stanowi jedno z najważniejszych miejsc turystycznych świata.

Piotr i Magdalena nie od dziś są podróżnikami, którzy przemierzają świat, łącząc swoją pasję do sportu, kultury i eksploracji. Wcześniej odwiedzili już wiele krajów Europy, państwa basenu Morza Śródziemnego, Ameryki i Azji Południowej. Ich misja jest jasna – poznawać świat, weryfikować nasze przekonania i dzielić się swoją pasją. Tym razem w ich planie znalazły się trzy wschodnioazjatyckie kraje, a harmonogram był naprawdę napięty.

W trakcie tej intensywnej wyprawy odwiedzili takie miejsca jak:

Pekin i okolice – stolica Chin, gdzie podziwiali Zakazane Miasto, Pałac Letni i oczywiście Wielki Mur Chiński,

Seul i okolice – nowoczesna metropolia dynamiczna metropolia licząca ponad 9,7 miliona mieszkańców, pełna kultury, historii i dyscypliny sportowej,

Strefa Zdemilitaryzowana (DMZ) – jedno z najbardziej napiętych miejsc na świecie, oddzielające Koreę Południową od Północnej,

Wietnam od północy po południe, w tym Hanoi, Haiphong, Da Nang i Ho Chi Minh – każde z tych miast miało swój unikalny charakter i styl życia w tym kraju o populacji ponad 99 milionów ludzi.

Nasi podróżnicy zgodnie przyznali, że każdy z trzech odwiedzonych krajów był inny i oferował zupełnie odmienne doświadczenia. Oto ich spostrzeżenia. Korea Południowa okazała się najbardziej zrównoważona – bezpieczeństwo, czystość, ceny, jakość życia i komfort były w harmonii. Spodziewali się drogiego państwa, a tymczasem zaskoczyło ich przystępnością. Wietnam to nieustający chaos i nieład, szczególnie na północy – wszechobecny hałas, zatłoczone ulice, brak porządku urbanistycznego, ale też niesamowite widoki i przyjazna atmosfera. Wietnamczycy słyną z umiejętności przewożenia absolutnie wszystkiego na skuterach – od lodówek po pięcioosobowe rodziny! Chiny to kraj skrajności. Kraj posiada rozwiniętą infrastrukturę, nowoczesne miasta (gdzie na przykład w Pekinie można odwiedzić starą świątynię z dynastii Ming, a zaraz potem znaleźć się w ultranowoczesnej dzielnicy finansowej z drapaczami chmur), ale jednocześnie ogromne różnice behawioralne w zachowaniu ludzi i kontrasty społeczne, które trudno znaleźć w Europie.

Podróż nie była tylko relaksem i poznawaniem nowych kultur – to także ogromny wysiłek fizyczny. Zwiedzanie, wielogodzinne wędrówki po metropoliach, konieczność dbania o bezpieczeństwo, długie godziny w drodze wymagały nie lada kondycji. Jednak to właśnie poprzednie doświadczenia sportowe, które trenują od lat, pozwoliło im zachować siłę i determinację przez całą wyprawę. Wielu przecież pamięta także Senpai'a Piotra z jego startów w zawodach.

Po powrocie z wyprawy, nasi ambasadorzy przywieźli dla Klubu wyjątkową pamiątkę – tradycyjną, koreańską, drewnianą, zdobioną pieczątkę ze specjalnie wykonanym napisem „BUSHIDO SUPRAŚL” i odpowiednikiem w alfabecie Hangul. W Korei takie pieczęcie nazywane są „Dojang” i przez wieki pełniły funkcję osobistego podpisu, stosowanego w oficjalnych dokumentach.

Jako KKS „Bushidō” Supraśl jesteśmy ogromnie wdzięczni Piotrowi i Magdalenie za ich zaangażowanie, promocję naszej wspólnoty oraz nieustanną chęć dzielenia się pasją do aktywnego spędzania czasu. Dzięki nim nasz Klub, ale także marka całej Gminy Supraśl, zagościła w tak niezwykłych miejscach na świecie. Ich podróże są dowodem na to, że warto mieć pasję, odwagę i determinację, by odkrywać świat na własne oczy i przy okazji szerzyć ducha karate. Dziękujemy i czekamy na ich kolejne podróże! 🥋🌍🥋

Do tej relacji dołączamy zdjęcia i zapraszamy do polubienia jej w mediach społecznościowych. 👍🏻☺️

Osu! 🥋 

Zdjęcia

KLIKNIJ ABY POWRÓCIĆ DO AKTUALNOŚCI
Sakura Tree