Maneki Neko
RODO RODO
Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i plików cookies.
Kluż-Napoka 2025. Ekspedycja naukowa i kihon na rumuńskim wzgórzu

Dodajemy małą relację z wyjazdu naukowego Sensei'a Pawła i Senpai'a Przemysława na początku 2025 roku. 🇵🇱 🇸🇰 🇷🇴 🇭🇺 🇨🇿🌍🏦

W lutym 2025 roku odbyliśmy samochodową podróż w ramach międzynarodowego programu BIP (ang. Blended Intensive Programme) z ramienia Uniwersytetu w Białymstoku, którego głównym celem była refleksja nad zagadnieniami geopolitycznymi i rozwiązywaniem konfliktów w ujęciu interdyscyplinarnym. Wyjazd do rumuńskiego miasta Kluż-Napoka poprzedzony był serią zajęć online, podczas których uczestnicy z różnych krajów wcielali się w rolę przedstawicieli europejskich komisji parlamentarnych i partii. Symulacja zakładała pracę w strukturach, z których żaden uczestnik nie mógł reprezentować formacji z własnego kraju, co samo w sobie było doskonałym ćwiczeniem z dyplomacji, empatii i politycznego pragmatyzmu. Program pod tytułem Conflict Resolution from Theory to Practice. An International and Multidisciplinary Approach” prowadzony był przed profesorów Uniwersytetu Babeș Bolyai i Uniwersytetu w Nowym Jorku (SUNY). Na miejscu wykłady obejmowały także tematykę legitymizacji struktur UE, kryzysów w wybranych państwach członkowskich oraz sposoby reagowania na konflikty społeczne i polityczne. 💬🌐🎓⚖️🧠

Bez względu na to, gdzie się jest – nie ma wymówek. Kiedy karate jest pasją, to nie traktuje się go jako dodatku do życia, a staje się częścią codzienności. I właśnie z taką energią zabraliśmy ducha KKS „Bushidō” Supraśl do serca Transylwanii. Na miejscu wykonaliśmy odbyliśmy kilka treningów, a przy okazji wykonaliśmy film promocyjny z naszej obecności, który możecie obejrzeć wraz z pamiątkowymi zdjęciami ze Wzgórza Cetățuia. Towarzyszyła nam przepiękna panorama miasta i chwila skupienia w formie kihonu oraz kata. Na miejscu, choć tylko na chwilę, dołączył do nas również Senpai Piotr Żendzian wraz z Magdaleną, dzieląc wspólnie z nami tą wyjątkową przestrzeń i klimat wyjazdu. Za sterami drona z którego wykonano nagrania stał podróżujący z nami Maciej Karpowicz (Wydział Prawa UWB), któremu serdecznie dziękujemy! To z nim również przebyliśmy około 3000 kilometrów, pokonując trasę przez Polskę, Słowację, Rumunię, Węgry i Czechy. 📍🥋

Opisując jeszcze same widoki... W przypadku Rumunii miasto Kluż-Napoka jest pełne kontrastów, gdzie gotyk spotyka się z nowoczesnością. W architekturze, urbanistyce i samej atmosferze czuć wyraźnie proeuropejski kierunek rozwoju. Zwiedziliśmy m.in. gotycki Kościół św. Michała, barokowy Pałac Banffy, neobizantyjską Katedrę Zaśnięcia Matki Bożej oraz urokliwy Ogród Botaniczny im. Alexandru Borzy z orientalną ekspozycją japońską. Panorama ze Wzgórza Cetățuia to jeden z najmocniejszych punktów programu – szczególnie przy zachodzącym słońcu. Na jego szczycie, oprócz pomnika ofiar komunizmu, znajduje się też Hotel Transylwania/Belvedere wybudowany w okresie ZSRR. Co ciekawe, w mieście można znaleźć wiele rzeczy produkcji polskiej, od autobusów po słupy z naklejkami w naszym ojczystym języku. Jednak nie sposób nie zauważyć, że na każdym kroku pozostaje tam jeszcze ogrom pracy. Zarówno w kontekście przestrzeni publicznej, jak i ogólnego ładu urbanistycznego. Czasami różnice między centrum a obrzeżami bywają uderzające. Na plus należy zaznaczyć, że stan dróg w Rumunii jest w dużej mierze przejezdny i pozwala na w miarę komfortowe przemieszczanie się między regionami, co wcale nie jest oczywistością w tej części Europy. Zdecydowanie mniej komfortowe odczucia towarzyszyły nam na wschodzie Węgier, szczególnie podczas przejazdu przez małe wioski i lokalne drogi. Miejscami obawialiśmy się, czy w ogóle dotrzemy do celu, tak zły był stan nawierzchni. To mocno kontrastuje z obrazem stolicy, Budapesztem, do którego prowadzi trasa ekspresowa i sam w sobie absolutnie nas zachwycił. Monumentalne gmachy, przestrzenie nad Dunajem, wzgórza czy parlament robią ogromne wrażenie. Ma to miejsce zarówno w dzień, jak i po zmroku. Budapeszt z powodzeniem może konkurować z najlepszymi stolicami europejskimi, a do jego pełnego zwiedzenia potrzeba kilku dni intensywnego odkrywania. Zdecydowanie warto. Słowacja natomiast zaprezentowała się nam jako kraj, który utrzymuje dość równy, umiarkowany poziom. Nie zachwyca nadmiernie, ale i nie rozczarowuje. Ma piękne walory naturalne. Niezależnie od tego, czy przejeżdżaliśmy przez wiejskie tereny, czy przez miasta, sytuacja wydawała się stabilna i względnie uporządkowana. Sama Bratysława, choć czysta i schludna, posiada dość niewielką starówkę. Na zwiedzenie historycznego centrum wystarczy pół dnia, a bardziej ambitni turyści mogą poczuć niedosyt. Nie zmienia to jednak faktu, że to spokojne miasto na krótszy przystanek w trasie.

Podróż przez te kraje pozwoliła nam nie tylko lepiej zrozumieć ich kultury i codzienność, ale także dostrzec realne różnice infrastrukturalne w Europie Środkowej. I tu trzeba to powiedzieć wprost – Polska na tym tle wyróżnia się bardzo pozytywnie. Nowoczesne drogi, autostrady, stacje, oznakowanie, wszystko to prezentuje poziom, do którego inne kraje jeszcze dążą. Najbliżej porównywalnego standardu są Czechy, ale nasza wiedza na ten temat oparta jest wyłącznie na szybkim przejeździe przez Brno i Ostrawę, dlatego trudno tu o rzetelną ocenę.

Jeśli chcecie zobaczyć pełną relację fotograficzną, zajrzyjcie na prywatny profil Sensei’a na Facebook'u – wystarczy, że klikniecie TUTAJ. 📸

Do tej relacji dołączamy film i zdjęcia, a także zapraszamy do polubienia jej w mediach społecznościowych. 👍🏻☺️

Osu! 🥋 

Zdjęcia

KLIKNIJ ABY POWRÓCIĆ DO AKTUALNOŚCI
Sakura Tree